PLD news
Coś się rusza z organizacją prawną PLD. Powoli, bo powoli, ale do przodu. A to głównie za sprawą Arcadiusa Meeshkyevicha, który coś ma ostatnio dużo zapału bojowego. A to został Release Managerem PLD 3.0, później się coś mocno za różne części automatyki wziął, zajmuje się wspominanymi wczoraj donacjami na sprzęt, a teraz jeszcze to. Całkiem możliwe, że tym razem w końcu się uda (ja też jestem obecnie w innej sytuacji, niż byłem, więc mogę pojechać, podpisać, sypnąć groszem, etc.).
Od bardzo bardzo dłuższego czasu chciałem napisać kilka zdań na temat kwestii związanych z płaceniem deweloperom za konkretne funkcje przez taką przykładową fundację, ale przez ostatnie kilka dni wyprodukowałem tyle tekstu, że już mi się nie chce. Może za parę dni.
In other news -- mam na uczelni straszną ilość projektów w tym semestrze. Najprawdopodobniej uda mi się (przynajmniej częściowo) w ramach dwóch z nich dokończyć automatykę builderową (tak, że już właściwie nie będzie tam brakowało żadnej funkcjonalności; co najwyżej będzie trochę miejsca na polerowanie). Po pierwsze poprzez zrezygnowanie z używania poczty do przesyłania wiadomości między builderami (jest to wybitnie upierdliwe, a dodatkowo wymaga od serwera hostującego posiadania działającego demona pocztowego + instalki gpg). Najprawdopodobniej zostanie to zamienione na xmlrpc, czy coś w tym stylu.
Na bazie powyższego natomiast zostanie dorobiony jakiś centralny system zarządzania zleceniami na builderach. Jeszcze nie wiem do końca co to będzie robiło i jak zostanie zaprojektowane (ale wiem w czym -- mysql, php + interfejs webowy, bo o tym jest projekt na uczelnię :), ale na pewno będzie potrafiło wyświetlać obecne kolejki na builderach, modyfikować im priorytety oraz mordować aktualnie wykonujące się zlecenia.
Kto wie, może za parę lat wreszcie ziści się moje marzenie, że infrastruktura pldowa będzie na tyle rozbudowana, że Release Managerem będzie mogła zostać tresowana małpa. I wtedy po raz trzeci obejmę tę funkcję, ale tym razem uda mi się coś wydać!

28 II 2007 o 17:21:26
Hm. Już obecnie autmatyka bardzo mało wymaga od RM'a. Aczkolwiek interfejs webowy mógłby się okazać pomocny :)
28 II 2007 o 17:42:32
MySQL + PHP? Fuuuj... Nie dało się wywalczyć nic lepszego? ;-)
28 II 2007 o 17:44:00
Przedmiot się nazywa "techniki internetowe". Nie jest tak źle, jedyne co by można podmienić, to tego pehapa na jakieś django, no ale jest jak jest.
Pehap ma przynajmniej tę zaletę, że jakby co, to każdy będzie w stanie w tym coś dodłubać.
01 III 2007 o 09:44:45
Moim zdaniem jeśli to ma być aplikacja webowo, to słuszny wybór - php. Wiele osób obecnie zna dość dobrze ten język i nie byłoby dużego problemu, żeby ktoś później mógł kontynuować prace.
Nie wiem tylko czy mysql to słuszny wybór, jeszcze zależy co miałoby być w nim trzymane. Ale jeśli te wszystkie logi z builderów które ląduje na majla to nie wiem czy sobie poradzi.
01 III 2007 o 10:57:01
Nie, większych rzeczy raczej do bazy ładować nie będziemy.