Bosz
Co to kurwa jest? Przez cały dzień dwóch idiotów cośtam się pluje w te i nazad, ku uciesze tłumów.
Gdzieśtam się plącze sparrow wyjaśniając na wstępie, że to na poważnie jest.
Po czym ogłasza, że to wcale nie jest na poważnie i to taki 'żart' był.
A idioci nadal się cośtam pultają i w sumie wychodzi na to, że część była na poważnie, a część nie.
Co to w ogóle kurwa jest?
Jeśli tak mają wyglądać 'żarty prima aprilisowe', to ja mam sugestię. Za rok sobie żarty podarujcie. Bo wam one ni chuja nie wychodzą.
02 IV 2007 o 05:31
Zauważam dziwną tendencję w Twoich wpisach - co Ci się nie podoba jest zrównane z ziemią. Akurat może tutaj masz po części rację, ale ostatnio na przykład z „Czytam twojego bloga” to nie wiedziałem czego się złapać i w końcu nie skomentowałem.
No i z takim językiem na główną? Chyba właśnie przez przypadek dołączyłeś do opisywanych. ;-)
02 IV 2007 o 08:01
Well, po wejściu wieczorem na główną Joggera miałam podobne odczucia.. wtf?
02 IV 2007 o 08:45
A mnie się żart podobał... przynajmniej gdy na głównej wisiał pentagram. Na tym mogli zakończyć, ale sparrow wolał ciągnąć dalej. No cóż, jego dowcip, jego prawo. :-)
02 IV 2007 o 09:54
Poluzuj poslady, bo szybko umrzesz.
02 IV 2007 o 11:08
Mnie do pewnego momentu też się podobało :) Konkretnie to do momentu jak przez przypadek wdepnęłam na joggera... hmmmm... nie pamiętam czyjego, pewnie jednego z tych dwóch o których mmazur pisze ;) . Szybko się z niego zwinęłam, nie chcąc sobie psuć humoru, przypuszczam że jakbym przeczytała całość wpisu + komentarze to miałabym podobne odczucia jak mmazur (bo tak podejrzanie się zaczynało ;) ).
02 IV 2007 o 12:17
@riddle
Poprzedni wpis nie miał niczego zrównywać. Ten miał.
@jajcus
Aaaa, to był pentagram? Ja się zastanawiałem co to za maska ma być.
@cachotterie
Ja też wszystkiego nie czytałem. Wystarczyło mi to, co było na głównej oraz przeczytane co krótsze komentarze trzech wspomnianych we wpisie.
I naprawdę mam szczerą nadzieję, że za rok tego typu poczucie humoru będzie mi oszczędzone.
02 IV 2007 o 13:14
mmazur: true, true...
02 IV 2007 o 13:25
Racja. Już dziecinadę pomijam, ale żart prima-aprilisowy który zaczyna się od słów ,,to nie jest żart prima-aprilisowy'' jest lekko żenujący.
05 IV 2007 o 15:43
Kasza, to mogłaś tylko na jednego joggera wdepnąć, bo drugi nie istnieje;)
a propos - ja jakoś od razu zaskoczyłam, że ten hack głównej to dowcip, ale ileś tam osób nie załapało i dało się ponieść emocjom w dość nieprzyjemny sposób...
i wiarygodniej by było, gdyby Sparrow się nie wypowiadał w tej kwestii:)