Publiczne gadanie 101

25 V 2007, 12:57:08

Vide wpis o olimpiadzie. (Wytłumaczenie topica [drugi podpunkt].)

1. Dowcipy typu "jeśli wam powiem, będę was musiał zabić" są fajne. W teorii. Tak naprawdę sprzedać taki dowcip jest dosyć trudno i generalnie odradzam próby, zwłaszcza przed nieznaną widownią. Bo to jednak średnio wychodzi w praktyce. Następnym razem spróbuję jakiejś wersji "jeśli wam powiem, doświadczę bardzo złych rzeczy".

2. W ogóle lepiej się dobrze zastanowić przy każdym dowcipie. "MIT is like the Paris Hilton of technology universities. Every guy knows about it and want's to get inside." Wy zapewne rozumiecie dwuznaczność. Komsija chyba na szczęście nie załapała.

3. Z publicznym gadaniem jest jak z pisaniem typu dziennikarskiego (czy blogowego). Robi się to po to, żeby coś przekazać. Nie służy prezentowaniu swoich umiejętności oratorskich, nie służy tłumaczeniu publiczności jaki prowadzący jest fajny, nie służy też przedstawieniu wszystkiego, co autorowi się kojarzy z określonym tematem. Cały widz polega na tym, żeby opowiedzieć o najważniejszych kwestiach, takimi słowami, żeby widz zrozumiał i w taki sposób, żeby nie przestał słuchać w trakcie (np. księża katoliccy są specjalnie tak szkoleni w modulacji głosu, żeby uśpić słuchaczy; dzięki temu mają oni później wyrzuty sumienia, że przysnęli na mszy i wrzucają więcej na tacę). Oczywiście, jak wszędzie, także tutaj poziomów zaawansowania jest multum (np. jak się dużo przemawia, to niegłupim pomysłem jest sobie wyprostować i wybielić zęby), ale w 99% przypadków na dziesięć ilość wiedzy wymagana do bycia wystarczająco kompetentnym nie jest zbyt duża. Wystarczy chcieć ją przyswoić (i później trochę potrenować).

Nadmiar kosmetyków

24 V 2007, 19:41:00

Mam poważny problem ze zużyciem na czas dostanych/wygranych (o kupionych nie wspominając) kremów po goleniu, dezodorantów oraz żeli pod prysznic.

Chyba muszę zacząć golić klatę i psikać się po nogach.

Ewentualnie spróbuję dezodorantów jako środka na muchy używać.

Zostają żele pod prysznic. Hmmm. Zamiast pasty do zębów?

Seks, nagie kobiety, gorion, wstaw popularny keyword

22 V 2007, 15:31:22

-- Czy ten "log" jest prawdziwy (czy to była prawdziwa rozmowa z Tobą): http://platyna.platinum.linux.pl/gorion/gorion-viedzma.txt ?

-- Ten log jak i cała reszta logów jest wytworem wyobraźni kilku mało ambitnych osób, które chciały sobie zrobić kosztem mojej osoby reklamę.

Źródło.

Kłamać? Tak publicznie? Gdy większość osób już się tematem znudziła i bez powodu by se pewnie o nim nie przypominali? Nie rozumiem tej manii do zakopywania się głębiej i głębiej.

Dwa tygodnie w Anglii

19 V 2007, 20:36:53

Wygrałem Ósmą Ogólnopolską Olimpiadę Języka Angielskiego Wyższych Szkół Technicznych. Nagrodą, poza paroma kilogramami książek, kamerą internetową, kosmetykami, kolorową torbą oraz ozdobnym zestawem do grillowania (przerośnięty nóż oraz przerośnięty widelec z podwójną kłujką, wszystko zdobione i w ozdobnym pudle), jest dwutygodniowy pobyt w BEET Language Centre w Bournemouth, UK. Nagrodą za drugie miejsce był zestaw kina domowego (acz nie wiem co było w środku) i tak sobie porównuję... chociaż fakt faktem, że tamto pudło z tym zestawem było przyduże i niewygodne, to już bym się na pewno nie miał jak zabrać pociągiem.

Hmmm. Terminy są September -- December. Biorąc pod uwagę fakt, że we wrześniu to ja pewnie będę się starał zaliczyć przedmiot, czy dwa, a później już normalny semestr się zaczyna, to hmmm.

Anyways. W skrócie -- wczoraj pisaliśmy test. Był prosty, bo zero gramatyki i tylko dużo słówek zaś tematyka techniczna, a ja takich rzeczy czytam po parędziesiąt tygodniowo via reddit. Później trzeba było pogadać z doskoku na wylosowany temat (bierzesz temat, dostajesz 10 sekund, zaczynasz gadać). To już było przyciężkie i żem się mordował z tym, no ale to tak trudno gadać z doskoku o czymś ("trzy najbardziej przełomowe wynalazki ubiegłego wieku"; jak zwykle uratowały mnie ostatnio czytane na reddicie artykuły).

Dziesięciu studentów, którzy byli wystarczająco fajni po wczorajszych testach, dzisiaj prezentowało swoje pogadanki na temat "Present yourself in the context of your city, university and faculty". Niestety dopiero dzisiaj rano mieliśmy się dowiedzieć kto ma gadać, a to był mały zonk, bo ja się zabierałem za przygotowanie tej prezentacji, zabierałem, zabierałem i jakoś się nie zabrałem i do Poznania przyjechałem bez. Miałem ją robić wczoraj wieczorem, ale że mieszkałem w hotelu nad jeziorem Malta, a w Poznaniu nadal są Juwenalia, no to nie dość, że była impreza obok, to jeszcze generalnie teren jest bardzo fajny i chciałem sobie po nim połazić (i połaziłem; faaaajnie tam mają).

Koniec końców 90% mojej "prezentacji" przygotowałem siedząc już przed salą wykładową, pół godziny przed rozpoczęciem całej imprezy. Oczywiście slajdów żadnych nie miałem, bo niby kiedy (poza mną był tylko jeden taki rodzynek bezslajdowy; wytłumaczenie podobne :).

Czy byli lepsi językowo i z widocznie bardziej dopracowaną przemową? Tak (niektórym się nawet pomyliło z konkursem oratorskim; zwłaszcza jeden taki Szekspir na końcu). Przy czym taka bardzo sympatyczna i wiecznie uśmiechnięta pani, która prowadziła całą imprezę, przynajmniej parę razy powtarzała, że oceniana jest cała prezentacja, a nie tylko warstwa językowa. I biorąc pod uwagę tak tematykę, jak i sposób prowadzenia pozostałych prezentacji, zapewne to mnie uratowało. (Bo (a) to nie jest pierwszy raz, jak ja publicznie przemawiam i (b) do tej pory dużo się naczytałem jak takie rzeczy robić. O czym krótko klepnę następnym razem.)

Portage-like repo layout

17 V 2007, 00:55:01

PLD will have an additional CVS repository layout that looks more or less like portage. The 'less' part is about not using gentoo's package categories (sys-devel, sys-db, etc.), however it's most likely perfectly doable, at least for the majority of our packages, to automatically fetch that metadata from gentoo, and place it somewhere. Either in a file (like 'packages/glibc/gentoo-category') or make an additional module that looks 100% like gentoo's portage tree (perfectly doable server side; we'd have 'packages' with a flat structure, that is 'packages/packagename' and, say 'portage' with portage-like structure, meaning 'portage/packagecategory/packagename'). The question is -- why? What does it give us? (Except for the coolness factor :)

One crazy idea -- create that portage tree in our cvs repo, hack the original gentoo's portage to be able to use rpmbuild instead of those ebuilds (quick dirty hack would do) and try to actually set up a pld system using gentoo's installers. Sounds cool, not that it's in any way usefull however :) Other then getting us a mention on slashdot for pulling this off probably.

Oh, and for the record -- no, it's not, and will not be possible to have, like in gentoo, more then one package of the same name, but under different categories. Both rpm internally and the way our repo is organized prevent this.

Hmm. It would however be possible to have aliases based on gentoo's group/name pairs. What would you say if poldek -i git-core was equal to poldek -i dev-util/git (-i stands for install). And same for the builder script? Considering poldek already provides a virtual filesystem, we could just expand it, so it would look something like this:

[root@klapek ~]# poldek
(...)
poldek:/all-avail> cd dev-util
poldek:/all-avail/dev-util> ls
(...)
git-1.5.0.3-2 (git-core-1.5.0.3-2)
git-1.5.1.2-1 (git-core-1.5.1.2-1)
(...)
517 packages
poldek:/all-avail>

Now that sounds both cool and potentially usefull. What'd ya think? Any other ideas?

Odnośniki z for w webstatsach joggerowych

13 V 2007, 17:05:35

A, właśnie, przy okazji poprzedniej notki mi się przypomniało -- jogger ma od jakiegoś czasu webalizer, niestety ten webalizer przy pokazywaniu refererów ignoruje parametry GETów, więc jeśli ktoś wchodzi do mnie na przykład z forum opartego o phpbb, to ja tylko widzę adresforum/viewtopic.php, ale już co to za topic, to nie jestem w stanie stwierdzić. I to nie tylko z forami mam ten problem, także z innych stron tego typu do mnie wchodzą.

Sparrow, dałoby się to poprawić?

PLD według użytkowników

13 V 2007, 17:00:07

Wieki temu, chyba na pierwszej jesieni linuksowej, spotkaliśmy z Jajcusiem bodajże Debianowego (albo Gentoowego, ale Gentoo chyba wtedy nie było jeszcze takie popularne) zealota. W sensie takiego człowieka, który mógł godzinami się rozwodzić nad tym, jaki to Debian jest świetny i że nadaje się absolutnie do wszystkiego.

Jajcuś stwierdził, że fajnie by było, gdyby PLD miało takich ludzi. Wtedy w sumie przyznałem mu rację.

Później natomiast zacząłem się skłaniać w kierunku opinii, że tak deweloperzy, jak i użytkownicy powinni wiedzieć w jakich kategoriach należy mówić o PLD i w żadnym razie nie powinno być to twierdzenie, że PLD jest fajne, bo jest najfajniejsze i tyle. Zawsze jestem nerwowy, gdy, zwłaszcza jakiś deweloper, chce zachwalać PLD, bo łatwo tutaj powiedzieć coś, co przyniesie więcej szkody, niż pożytku. Na przykład czy PLD nadaje się na desktop? Nadaje z zaznaczeniem, że musisz rozumieć choćby podstawy obecnych desktopowych technologii (udev, hal, etc.) i nie oczekiwać, że wszystko można osiągnąć w dwóch klikach, jak w Ubuntu. I że jeśli użytkownik czegoś takiego oczekuje, to niech się trzyma od PLD z daleka, bo później będzie uciekał z krzykiem. Takich przykładów można mnożyć.

Tym samym bardzo mnie cieszy ten wątek na PLDowym forum. Tak trzymać.

Oczywiście nie wszystko jest idealne, tzn. obecnie dostępnym publicznym materiałom daleko do doskonałości, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że z konieczności starają się one sprawę uprościć. Zawsze stronom takim jak Jakilinux przyglądałem się przez palce, ponieważ z natury rzeczy (jako że są tworzone przez użytkowników, niekoniecznie specjalnie zaawansowanych) są one skłonne do popularyzacji różnych mitów na temat poszczególnych dystrybucji. Acz chyba trzeba będzie w końcu coś z tym zrobić -- przyjrzeć się jak PLD jest widziane publicznie, skonfrontować to z rzeczywistością i postarać się stopniowo prostować nieścisłości.

Zapowiada się ciekawie, bo to już bardziej podpada pod PR i marketing. Oczywiście wiąże się to także z koniecznością określenia jakiegoś konkretnego kierunku rozwoju PLD i podobnymi sprawami. Mam zamiar trochę o tym wszystkim popisać, ale niestety nie w najbliższych tygodniach, no bo studia i praca. Ale nie ucieknie.

Th builder data

11 V 2007, 20:35:30

Per Patrys' suggestion, I've generated SQL data from builder activity and he promised to generate some graphs from them. I've uploaded it -- full version since end of 2005 and a short version with data for the last two months only. I was mainly interested in the amount of time the builders are actually active and it would appear that they still have lots of processing time left and we're not bogging them down that much.

If someone's curious and willing to spend a little time on it, it's perfectly possible to retrieve some interesting stats from the data (and generate pretty graphs; maybe using Swivel). Like who's the most active sender (arekm, the release manager; sends allmost as much requests as the rest of the developers combined) by month, how many requests were sent by month, etc, etc. I haven't added any info on whether the builds were successfull and whether they resulted in a (failed) upgrade, though that's doable and I'll most likely do it some time in the future (to get some broader idea about which architectures are the most problematic, which desync most often, etc, etc.). Also would be interesting to figure out builder downtimes (shouldn't be to hard to figure out an algo; let's say no builds for more then a day or two) and also plot that.

For people wanting to actually play with the data -- builder 'th-ftp' is just a script which mails ppl when it finds there's something wrong with a package and if you want to count unique requests actually sent by people, look at 'th-src' (however by comparison with the number of requests actually processed by the binary builders, it can be clearly seen that something like 28% of sent requests fail a the source builder). And one more thing -- the i486 lacks data for the past few months. That's because it stopped sending mails for some reason and nobody bothered to fix it.

Oh and here's the "script" I've generated it with. And yes, that's shell generating python, which in turns generates sql :)

Zajętość builderów -- help needed

11 V 2007, 16:13:22

Ponieważ robię piętnaście rzeczy na raz z których większość muszę zrobić sam, to niestety nie mam za dużo czasu. Acz nie obraziłbym się, jakby mi ktoś pomógł z pewną rzeczą (na potrzeby PLD).

Otóż bardzo by mi się przydały informacje o zajętości poszczególnych builderów (głównie Th, ale jak ktoś dorzuci Ac, to się nie obrażę). I niestety nie jest to zrobienia jakimś prostym dodawaniem/odejmowaniem i paroma grepami -- jedyny sensowny sposób, to wziąć informacje o buildach z dłuższego okresu i wyplocić jakieś ładne obrazki, żeby można było pooglądać "trendy" + do tego wygenerować jakieś średnie powiedzmy tygodniowe, etc.

Nie trzeba być specem od niewiadomoczego (nie trzeba być też deweloperem PLD), wystarczy mieć zacięcie i umieć się w miarę dobrze posługiwać shellem (sedy, grepy i takie tam) i/lub jakimś językiem skryptowym (pythonem, czy tam perlem) oraz rozgryźć jak się używa jakiegoś gnuplota, czy czegoś podobnego.

Jak ktoś będzie zainteresowany, to ja odpowiem na pytania bardziej szczegółowe i powiem co dokładniej jest potrzebne, ale ogólnie sprawa się ma tak, że ja daję paczkę maili z builderów Th, mówię jak wyciągać z tych maili interesujące informacje i jak konkretnie mają wyglądać dane wyjściowe, żeby były przydatne, po czym ktoś zabiera się za grepowanie, obrabianie i plotowanie, a na koniec dostajemy serię ładnych obrazków oraz dodatkowo trochę liczb.

Jeśli wszystko działa jak trzeba, dane okazały się przydatne, a delikwentowi się nie znudziło, to później mogę jeszcze dostarczyć paczkę maili z builderów th od początku ich istnienia (a nie tylko za dwa ostatnie miesiące), żeby dane były bardziej kompletne i dzięki temu użyteczniejsze.

(Zgłoszenia w komentarzach albo na żabę.)

Facebox incident aftermath

07 V 2007, 03:11:23

Interesting. It seems that there's some kind of an "edit war" going on over at the English Wikipedia regarding the Netlog entry. Netlog, as some people might now, is the social site known as Facebox, after having experienced some heavy rebranding a few weeks ago.

At the moment of writing, the disputed section reads as follows:

In early 2007 when registering to Facebox one was asked to provide the GMail login and password. Then Facebox downloaded the address book of the newly registered user and used it without any warning to send out invitations to all GMail's contacts, including mailing lists, and resending the invitation once a week until the victim reacted to it[3].

As a result of that policy the google search for the keyword facebox resulted in more than numerous links warning users against registering in the service[4]. It has been suggested in the blogosphere[5] that this situation was the direct reason for the rebranding on the service: Facebox became Netlog.com on April 25th, 2007.

First, for some facts. It is true, that Facebox abused the email accounts of some people subscribed to it. In early April I have suddenly received a couple of invitations from a friend of mine. Each was sent to a different email address (all of which were mine). Scratching my head for a second, I've IRCed about it only to find out, that most of the people I know got varying amounts of those invitations (the president of the Polish Linux User Group bragged about receiving as much as six invitations from a single person). Additionally, from a series of blog posts and email messages, I've learned that more people got affected by this. (One post (in English) from this guy, another from this guy, yet another from this guy, and last one from this guy.)

So, concerning the wikipedia entry in it's current form -- it should be noted, that the only reports thus far were from Poles (a limited test gone awry?). Additionally, if you want to know my opinion, the "has been suggested in the blogosphere" implication is too far fetched and should be removed. I don't think one person's entry (as cited), written in a language unknown to most readers of that wikipedia article, and without even a hint of having any insiders knowledge about the decision to rebrand, should be enough to warrant such a mention.

Other then that, the mention of the incident itself is appropriate, simply because it did happen and can probably be considered a major screwup on Facebox/Netlog's part. And if somebody's motivated enough, it'd be quite easy to collect at least half a dozen very credible reports of this, both from people that got spammed, and those in whose names the spamming was being done.

(And I'll bet Netlog's just dying for a major tech blog or news site to pick this story up and investigate a bit. I'm sure they'd start getting tons of new subscribers afterwards. :)

Dzień, którego nie było

05 V 2007, 23:16:34

Już wiem czego mi najbardziej brakuje z czasów, gdy nie miałem obowiązków. Tych wszystkich dni, których nie było. Przy komputerze, przy książce, przy dobrym serialu -- dzień, który się nie odbył.

Zwłaszcza przy książce, bądź serialu. Kilkanaście godzin bycia całkowicie zanurzonym w innym świecie. Nie myśląc w ogóle o otaczającej rzeczywistości. Nawet do zjedzenia czegoś trzeba się zmuszać.

I tak aż do fizycznego wyczerpania.

Nawiasem mówiąc, polecam.

Jeszcze odnośnie innych dystrybucji...

03 V 2007, 23:07:46

Spisałem sobie, co mam zamiar napisać odnośnie m.in. tego, jak widzę przyszłość pld. Erm. I w sumie mi się odechciało pisać, bo trochę tego za dużo. Będzie się trzeba kiedyś wziąć, ale na pewno nie teraz, muszę inne rzeczy zrobić.

A przy okazji -- zna ktoś może stronę, która by w krótkich żołnierskich słowach opisywała przynajmniej te najbardziej popularne dystrybucje? I nie chodzi mi o 'przyjazna dla początkujących; bardzo bezpieczna', bo takie ogólniki są mi nieprzydatne -- potrzebuję konkretów, czyli krótki opis zasad paczkowania, używanego package managera, 'rozkładu' dystrybucji (drzewa testowe na ftpie, zasady 'promocji' paczek do na przykład 'stable') i może coś też o sposobie deweloperowania (sposób robienia releasów, trochę o technice pracy nad dystrybucją). Wątpię, żeby coś takiego istniało, no ale raz się żyje. Zna ktoś?

O nowym joggerze

03 V 2007, 14:49:11

1. Jak pierwszy raz zobaczyłem te wielkie ikonki na głównej, to żem aż normalnie zakrzyknął z trwogi. Że na głos znaczy się. Na szczęście da się to wyłączyć.

2. Wygląda nieźle. W sumie nie mam się specjalnie do czego przyczepić.

3. Albo to moje subiektywne wrażenie, albo panel administracyjny strasznie zwolnił. W sensie -- te strony się bardzo wolno wgrywają.

4. Od kiedy jogger ma webalizera?

5. Czy istnieją jakieś oficjalnie pobłogosławione przez sparrowa zasady publikowania na techblogu? I nie, jeśli chciałbyś mi przedstawić swoją własną teorię na temat tego, czym miałby być techblog, to nie jestem zainteresowany. Albo oficjalne (as in z błogosławieństwem sparrowa) reguły, albo żadne.

Który linux jest fajny i dlaczego?

01 V 2007, 15:45:54

Kolega mi powiedział, żebym sobie zainstalował linuksa, ale nie wiem którego wybrać. Może pomożecie?

A na serio. Pytanie głównie do osób używających tych najpopularniejszych dystrybucji (gentoo, debian, ubuntu, etc.), ale także do tych, co używają mniej popularnych (w tym pld), pod warunkiem, że używali także czegoś innego (tzn. mają jakieś porównanie) -- co konkretnie, zwłaszcza przez porównanie z jakąś inną dystrybucją, spowodowało, że obecnie używacie tej, a nie tamtej. I to prosiłbym w miarę dokładnie, może być na jabbera, jak ktoś chce ze mną pogadać na żywo.

(Potrzebne mi to do pld, tzn. mam teraz fazę nad myśleniem sobie jak to pld mogłoby się rozwijać i potrzebuję mieć jakieś konkretne dane odnośnie tego, co powoduje, że różne dystrybucje są postrzegane jako fajne przez ich użytkowników.)

« | »