Dwa tygodnie w Anglii

Wygrałem Ósmą Ogólnopolską Olimpiadę Języka Angielskiego Wyższych Szkół Technicznych. Nagrodą, poza paroma kilogramami książek, kamerą internetową, kosmetykami, kolorową torbą oraz ozdobnym zestawem do grillowania (przerośnięty nóż oraz przerośnięty widelec z podwójną kłujką, wszystko zdobione i w ozdobnym pudle), jest dwutygodniowy pobyt w BEET Language Centre w Bournemouth, UK. Nagrodą za drugie miejsce był zestaw kina domowego (acz nie wiem co było w środku) i tak sobie porównuję... chociaż fakt faktem, że tamto pudło z tym zestawem było przyduże i niewygodne, to już bym się na pewno nie miał jak zabrać pociągiem.

Hmmm. Terminy są September -- December. Biorąc pod uwagę fakt, że we wrześniu to ja pewnie będę się starał zaliczyć przedmiot, czy dwa, a później już normalny semestr się zaczyna, to hmmm.

Anyways. W skrócie -- wczoraj pisaliśmy test. Był prosty, bo zero gramatyki i tylko dużo słówek zaś tematyka techniczna, a ja takich rzeczy czytam po parędziesiąt tygodniowo via reddit. Później trzeba było pogadać z doskoku na wylosowany temat (bierzesz temat, dostajesz 10 sekund, zaczynasz gadać). To już było przyciężkie i żem się mordował z tym, no ale to tak trudno gadać z doskoku o czymś ("trzy najbardziej przełomowe wynalazki ubiegłego wieku"; jak zwykle uratowały mnie ostatnio czytane na reddicie artykuły).

Dziesięciu studentów, którzy byli wystarczająco fajni po wczorajszych testach, dzisiaj prezentowało swoje pogadanki na temat "Present yourself in the context of your city, university and faculty". Niestety dopiero dzisiaj rano mieliśmy się dowiedzieć kto ma gadać, a to był mały zonk, bo ja się zabierałem za przygotowanie tej prezentacji, zabierałem, zabierałem i jakoś się nie zabrałem i do Poznania przyjechałem bez. Miałem ją robić wczoraj wieczorem, ale że mieszkałem w hotelu nad jeziorem Malta, a w Poznaniu nadal są Juwenalia, no to nie dość, że była impreza obok, to jeszcze generalnie teren jest bardzo fajny i chciałem sobie po nim połazić (i połaziłem; faaaajnie tam mają).

Koniec końców 90% mojej "prezentacji" przygotowałem siedząc już przed salą wykładową, pół godziny przed rozpoczęciem całej imprezy. Oczywiście slajdów żadnych nie miałem, bo niby kiedy (poza mną był tylko jeden taki rodzynek bezslajdowy; wytłumaczenie podobne :).

Czy byli lepsi językowo i z widocznie bardziej dopracowaną przemową? Tak (niektórym się nawet pomyliło z konkursem oratorskim; zwłaszcza jeden taki Szekspir na końcu). Przy czym taka bardzo sympatyczna i wiecznie uśmiechnięta pani, która prowadziła całą imprezę, przynajmniej parę razy powtarzała, że oceniana jest cała prezentacja, a nie tylko warstwa językowa. I biorąc pod uwagę tak tematykę, jak i sposób prowadzenia pozostałych prezentacji, zapewne to mnie uratowało. (Bo (a) to nie jest pierwszy raz, jak ja publicznie przemawiam i (b) do tej pory dużo się naczytałem jak takie rzeczy robić. O czym krótko klepnę następnym razem.)

  1. 1. Graveer

    Gratuluję ;)

  2. 2. marcoos

    O, w końcu ktoś z PO gdzieś coś wygrał. :D

  3. 3. RN

    Ja zająłem drugie miejsce na tej samej olimpiadzie, tylko, że z niemieckiego ;) Pierwsza nagroda to również wyjazd na kurs językowy, oczywiście odpowiednio do Deutschland :D Niestety drugą nagrodą nie było kino domowe :/ Cała olimpiada też nie była tak obszerna jak Twoja. O zwrot kosztów dojazdu się ubiegałeś już? ;)

  4. 4. mmazur

    A kiedy? Teraz? Bo jak poszedłem parę w czwartek do nauczycielki, to mnie popokazywała paru innym prowadzącym, w tym bodajże kierowniczce instytutu, która cośtam wspominała, że im się w tym roku upiekło, że znowu ktoś coś wygrał. Czyli mam rozumieć, że ten pierwszy, to ty? :)

    A co do zwrotów, to nie ubiegałem i z różnych powodów nie mam zamiaru.

  5. 5. mmazur

    A, wygooglałem właśnie, termin ten sam, tylko w Gliwicach na Śląskiej. Znaczy ty to ten pierwszy :)

  6. 6. RN

    Dzięki, za wyniki wcześniej ich nie widziałem. Coż – defeated by 1 point :/ Second place is first looser :/ Nie muszę jechać na kurs do Magdeburgu :> Nie dostałem kina domowego :/

Adde commentarium: (textile lite)