Garść porad

Naszło mnie na spisanie w formie jedno-dwuzdaniowej wszystkich rzeczy, które chciałbym przekazać innemu młodemu facetowi. [1] Tyle, że iluśtam lat życia nie da się streścić w paru punktach -- pisałem, pisałem, pisałem; strasznie tego dużo, musiałbym jeszcze z kilka godzin poświęcić, a spać mi się chce. Najchętniej bym to wrzucił na jakieś wiki i później dodawał tylko linki odnośnie każdego punktu (z szerszymi wytłumaczeniami). Może kiedyś.

[1] A naszło mnie po przeczytaniu któregośtam wpisu d4rkiego, którego generalnie nie czytam z zasady, bo ma mało do powiedzenia i jest wybitnie irytujący. Czyli -- standardowy nastolatek z punktu widzenia osoby dorosłej. Tyle jeszcze ma do nauczenia się...

Stwierdziłem jednak, że nie mogę tego tak całkowicie zostawić i postanowiłem wyciągnąć te kilka najważniejszych punktów. A więc:

  1. Każdy człowiek jest inny, a typów ludzi jest też bardzo dużo, do tego każdy żyje w innym środowisku, więc nie oceniaj wszystkich według siebie. Takie oceny będą błędne, a działania, jakie na ich podstawie podejmiesz będą nieoptymalne (czy wręcz szkodliwe). Jeśli nie rozumiesz działania innych, powstrzymaj się z oceną, dopóki nie poznasz sposobu ich myślenia. Czasami może ci się to nigdy nie udać.
  2. Podstawą naszego działania są emocje. Nigdy o tym nie zapominaj. Możesz zrobić wszystko, jeśli tylko masz odpowiednią motywację. Jeśli chcesz coś zrobić, ale nie jesteś w stanie, pomyśl jak poszukać motywacji. Pamiętaj też, że samo życie może ci jej dostarczyć.
  3. Twój umysł jest bardzo plastyczny. Możesz go rozwijać w dowolnym kierunku. Koordynacja psycho-ruchowa (znacznie podnosi komfort życia), zdolność logicznego i abstrakcyjnego myślenia (m.in. ułatwia życie zawodowe), życie emocjonalne (pomaga w życiu prywatnym, zwłaszcza w rozumieniu kobiet) -- jedne rzeczy będą łatwiejsze, inne trudniejsze, ale wszystkie jesteś w stanie rozwinąć. Jeśli ci się chce i wykombinujesz jak, możesz zostać całkowitym przeciwieństwem osoby, którą jesteś teraz.
  4. Pamiętaj jednak, że takie zmiany trwają i muszą następować stopniowo. Nie zostaniesz jutro pudzianem, czy Einsteinem, ani nie będziesz w stanie wzruszyć się wierszami Kochanowskiego. Ale jeśli spróbujesz małymi krokami, to kto wie do czego dojdziesz za pięć, dziesięć lat. Wydaje się to dużo, ale dorosłe życie jest znacznie znacznie dłuższe. Spróbuj sobie to uświadomić. Warto robić te malutkie kroczki w wybranym kierunku. Kilometr to tysiąc metrów.
  5. "Zmiana perspektywy myślenia jest warta 30 punktów IQ." Dużo czytaj. Nikt ci nie jest w stanie powiedzieć jakie informacje będą przydatne akurat tobie, musisz być w stanie znajdować je sam.
  6. Tak, chęć i umiejętność czytania to też kolejna cecha/umiejętność, którą można stopniowo wyrobić. Najpierw znajdź coś, co lubisz czytać, nawet, jeśli jest to pudelek. Po jakimś czasie zapewne cię to znudzi, wtedy znajdź coś innego (literatura popularnonaukowa? science-fiction? jakieś romansidło? próbuj). Niewykluczone, że za kilka lat będziesz z zainteresowaniem przegryzał się przez wielotomowe traktaty historyczne.
  7. Nigdy nie pozwól sobie uważać, że kobiety są głupie. Utrzymuj znajomości z kobietami, miej przynajmniej jedną bliską przyjaciółkę. Jeśli uważasz, że przyjaźń z nią niczego cię nie uczy, to znaczy, że zbyt słabo się rozglądasz.

Hm. Ciekawym jak teraz wyglądają "poradniki" dla młodzieży (starszej). Widział ktoś kiedyś coś takiego w ogóle?

Poza tym coraz bardziej mnie ciągnie, żeby założyć gdzieś anonimowego bloga. Ciekawym czemu.

  1. 1. Kasia

    mmazur… jaki Ty stary już jesteś;)

  2. 2. Ajnsztajn

    Taa…. Tylko jak się wczuć w kogoś, w kogo działaniach nie widać żadnej logiki? Kogo miesiąc temu rozumiałeś lepiej, niż on sam, a dziś nie wiesz, co się dzieje…?

    Przepraszam za mocno prywatny komentarz.

  3. 3. sztywny

    http://www.craigslist.org/about/best/sfo/279126743.html

  4. 4. reod

    Ja bym się mocno zastanowił, gdybym usłyszał takie słowa. Przynajmniej ze względu na chłodny obiektywizm.

    I sam się zdziwiłem po części, że w powyższe dwa zdania nie wsadziłem ani krzty ironii. Czyżbym też się zestarzał? Hmm… Masz rację, Mmazur, masz rację. Możliwe, że D4rky przeżywa syndrom ,,wczesnego Riddla’‘, dajmy mu czas, bo ja miałem to samo. I w sumie ja też chyba jeszcze trochę czasu potrzebuję, aby się z tego wyleczyć.

  5. 5. Patrys

    mmazur:

    Z tą przyjaźnią z kobietami to ciężko bywa. Na ogół kończy się prędzej czy później w łóżku ;)

  6. 6. gszczepa

    Patrys: bardzo róznie bywa i bardzo niekoniecznie. Powiem nawet że bardziej niekoniecznie niż bym nieraz chciał :-)

    Trochę ad1: bardzo warto mieć bardzo różnych znajomych.
    I dodałbym 8. Podróże kształcą.

  7. 7. mmazur

    @kasia, nie ty pierwsza mi to mówisz :)

    @sztywny, czytałem to dłuższy czas temu, kilka punktów z tego chciałem powtórzyć, ale nie w powyższej skróconej wersji.

    @patrys, zależy od kobiety i od ciebie. Primo niekoniecznie potrafisz skutecznie podrywać kobiety, a nawet jeśli potrafisz (i chcesz), to jeszcze nie znaczy, że ona się da. No a jeśli się da, to i tak się czegoś nauczyłeś...

  8. 8. Kasia

    nie żebym ja znów taka młoda była;P

  9. 9. mmazur

    Twoi poprzednicy byli od ciebie znacznie starsi :)

Adde commentarium: (textile lite)