O zlotach wedle Mortona

Cytat z maila Andrew Mortona:

My overall take on kernel summit: we spend far too much time talking about technical stuff.

There is little benefit in doing this: we conduct technical discussions over email and we do it well, and there are many very good reasons for doing it that way. In fact when the KS discussion gets too techy I just start ignoring it (...)

Plus the minisummits are better suited for the technical material.

Polecam przeczytanie całego maila. Generalnie chodzi o to, że najwyraźniej nie tylko ja jestem zdania, że przeznaczanie fizycznych spotkań większą grupą na omawianie technicznych zagadnień, które z definicji interesują tylko pewien podzbiór ludzi, jest stratą czasu. Jeśli chcesz sobie o technikaliach porozmawiać sensownie, to skrzyknij tylko te osoby, które mają w tym jakiś interes, usiądźcie sobie przy jakimś stole i gadajcie, bądź też użyjcie maila/irca, jak zwykle. Natomiast jeśli chcesz robić ogólną publiczną prezentację, to najpierw się upewnij, że rzeczywiście jest ona interesująca dla większości twoich słuchaczy. Jeśli nie jest, to najlepiej jeśli oszczędzisz tak czas swój, jak i innych.

Tyle jeśli idzie o spotkania dla osób technicznych. Zastanawia mnie jak by to wyglądało w przypadku początkujących (LUG-i i takie tam). Pewnie jakoś podobnie, ale ani mi się nie chce zastanawiać, ani w sumie nie mam podstaw, żeby oceniać.

  1. 1. adamg

    Wartoby chyba rozróżnić dwa typy zlotów: – mamy różną wiedzę na różne tematy i – mamy mniej więcej tą samą wiedzę.

    W pierwszym przypadku – niech to będą wszelkiej maści LUGi czy pingwinaria/jesienie) warto uskuteczniać warsztaty techniczne, na zasadzie, że osoby obeznane w danym temacie przekazują swoją wiedzę innym

    W drugim – gdzie społeczność jest w gruncie rzeczy zamknięta (taki lkml, czy – przykładowo – pld), może sensowne jest to co stara sie przekazać Morton – skoro już razem jesteśmy to pogadajmy na tematy, które ze względu na dużą flejmowatość do dyskusji mailowej się nie nadają. Wiele osób o wiele spokojniej dyskutuje, gdy przed sobą widzi innych uczestników dyskusji, a nie tylko monitor.

  2. 2. rozie

    W przypadku LUGów pojawia się problem pt. ‘wiem, że wykład mnie nie interesuje, ale i tak przyjdę spotkać znajomych’. I nagle okazuje się, że faktycznie lepiej iść na browar.

Adde commentarium: (textile lite)