SCM-y, a windziarze
Padaka. Jedyny SCM, który ma windowsowe GUI z prawdziwego zdarzenia (tzn. integrację z Windows Explorerem), to subversion via tortoisesvn. Więc chcąc nie chcąc, będę w firmie używał scentralizowanego SCM-a, bo alternatywy są jeszcze bardzo niedopracowane: bzr-tortoise, tortoisehg i tortoisedarcs są albo stare, albo niedopracowane, albo masakrycznie trudne w instalacji. A zazwyczaj po trochu z każdego. (Patrzcie i płaczcie.)
Za to tortoisesvn jest po prostu miły. I widać, że się autorom chce.

29 VIII 2007 o 11:08:14
Ech, ja z utęsknieniem czekam na coś w stylu tortoisegit dla Windows :/
29 VIII 2007 o 12:56:25
A od kiedy subversion można nazwać SCM ?? To jest tylko system kontroli wersji a nie SCM. Np. IBM – Rational ClearCase to jest SCM no tylko ma jedną malutką wade :) ... cene :D
29 VIII 2007 o 13:00:07
lordmac: To może wytłumacz nam, ciemniakom, co musi mieć SCM, czego nie ma SVN. Albo dlaczego miałbym potrzebować SCM a nie np. Subversion? Serio pytam.
29 VIII 2007 o 21:44:20
A to nie możesz zainstalować u siebie SVK? Wszystkie ograniczenia SVN jak ręką odjął.
29 VIII 2007 o 22:34:16
A może bazaar + QBzr?
http://bazaar-vcs.org/QBzr
Chociaż nie wiem czy dokładnie o to Ci chodzi….