(Po)jesiennie

Piękna pogoda. Las. Zalew. Znajomi, których widuję dwa razy do roku. Nowi ludzie. Rozmowy. Tematy. Noc. Ognisko. Wiecie jak łatwo jest zmieniać świat? Nie od razu cały, ale naprawdę można. Są takie sprawy, pozornie niepozorne. Ale potencjał jest ogromny. Wystarczy chcieć.

Gitary. Jej melancholijny głos, nastrojowe szanty nad pustymi winami, gdy świt już tuż tuż. Chłód poranka. Ostatni dzień.

Było idealnie.

Pierdut!

Powrót na ziemię. Niech mnie ktoś przytuli, ja chcę z powrotem :(

  1. 1. SoR

    Szanty czy piosenki żeglarskie bo tu jest pewna różnica, szkoda że nie powiedzieliście, że będą śpiewy żeglarskie, bo jestem ich strasznym fanem ;-)

  2. 2. adasi

    Jej?

  3. 3. Jajcuś

    adasi: No przecież nie mmazura ;)

  4. 4. mmazur

    Jej. Honej ryczał przeraźliwie, takoż gitarzysta. Na szczęście nie zagłuszali za bardzo.

    A co do szantów/pieśni takich, czy owakich, to ja się nie znam. Było o żeglarzach, z charakterystyczną melodią i było ładne. A, i nie jako oficjalna część imprezy.

  5. 5. adasi

    No ale kto to ‘jej’? :P

  6. 6. Ansztajn

    @adasi: Skoro nie napisał, to może znaczy, że chce zachować dla siebie i to nie nasza sprawa :P Co się tak uparłeś na to?

  7. 7. adasi

    Albo nie zrozumiał :)

  8. 8. Jajcuś

    Może po prostu nie wiedziała jak napisać? Ja już sam nie wiem, czy to była laurka, czy łyżeczka… w każdym razie Ania (chyba) ;-)
    I niewątpliwie ślicznie śpiewała.

  9. 9. Kasia

    kurcze, zazdroszczę Wam całej tej oprawy imprezy…

  10. 10. djrzulf

    Nie rozumiem czemu się zwinąłeś z naszego bungalowa jak wstałem w samych majtkach… ;-)

  11. 11. Ika

    Widać musiało to być dla niego traumatyczne przeżycie ;-)

Adde commentarium: (markdown)



WARNING: If it takes more than an hour to write your comment, you'll loose it due to PHP session timeout. Just to be safe, select your comment, copy it (ctrl+c), reload this page, paste it (ctrl+v) and then click "Commentare".