How to Get a Job Like Mine

Czasami udaje mi się natrafić na takie źródło wiedzy, że większość z tego, co czytam, wydaje się czystą stratą czasu w porównaniu. Ale właśnie takie znaleziska utwierdzają mnie w przekonaniu, że warto cały czas szukać. Bo nie da się znaleźć, nie szukając.

Najnowsze znalezisko. (Polecam na początek przeczytać wszystkie widoczne wpisy, a jeśli komuś się spodoba, to przejść do pierwszej strony i dalej czytać chronologicznie. Tak, blogi na Amazonie są wybitnie prymitywne.)

Autor tego bloga znalazł swój sposób na zmienianie świata. I płacą mu za to! Einsteinowi obecnie nic po tym, że wpłynął na bieg historii, bo zmarł dawno temu, ale to, czym się zajmował za życia, było dla niego samego fascynujące i po prostu ciekawe. Ja też chcę tak spędzić życie. Robiąc rzeczy nowe, mające znaczenie w szerokim kontekście (nawet jeżeli niewielu będzie sobie z tego zdawało sprawę).

Na pewno mi się to nie uda, jeśli zawodowo będę pracował nad jakimiś głupotami, bo trudno zmieniać świat po godzinach. Ostatnio miałem bliskie spotkania z realiami polskich uczelni, więc karierę naukową mogę sobie wybić z głowy -- nie mam zamiaru sobie marnować życia na mrzonki, że jeśli mam pomysł i energię, to System to doceni i zapewni mi odpowiednie środki, jak temu amerykaninowi.

Więc co mi pozostaje? Zostać jak najszybciej milionerem, żeby móc później poświęcić cały swój czas na fajne rzeczy. Ten pan tak zrobił. Jest rok ode mnie młodszy, rok temu został milionerem i teraz robi co chce.

Jest też amerykaninem, a ja nie. Eh.

Nie wiem, może narkotyki? Albo zostać urzędnikiem? Podobno da się szybko dorobić...

P.S. Tytuł pochodzi z tego wystąpienia. Zwracam uwagę zwłaszcza na drugi akapit.

P.S.2 W kontekście podlinkowanego bloga -- gdyby ludzie zdawali sobie sprawę, jak prymitywna jest ich edukacja w porównaniu do tego, jak powinna wyglądać, to polałaby się krew.

  1. 1. zx

    Cieszy mnie, że coraz więcej osób myśli podobnie w kwestii życia. Powiem szczerze, że czekamy na to samo chyba. Powodzenia…

  2. 2. Kasia

    >Nie wiem, może narkotyki? Albo zostać urzędnikiem? Podobno da
    > się szybko dorobić...

    Znaleźć dziurę rynkową i ją zapełnić. Przykład Korby i jego Snipa pokazuje, że w Polsce też się da.

    Można też ogrywać kasyna internetowe – jeśli grasz optymalną strategią (która dla Black Jacka istnieje), to po uwzględnieniu bonusów od kasyn (np. za 1000. rozdanie itp.) wartość oczekiwana jest minimalnie dodatnia.

  3. 3. Hadret

    Ja w zasadzie chciałbym robić to co lubię i lubić to co robię – więc jak najbardziej pełna zgodność z Tobą. Tyle, że materialne posiadanie czegoś, np. dużej ilości pieniędzy, nigdy nie grało dla mnie większej roli. Wystarczy, że będę się mógł realizować, kasy wystarczy na przeżycie i dam sobie radę (:

Adde commentarium: (textile lite)