Quick.Cms: jaki kraj, tacy GPL violators

Pracownik szukał fajnego prostego CMS-a do użycia jako podstawy w projekcie klienta. I znalazł. Quick.Cms. Nie dość, że mu odpowiadało technicznie, to jeszcze licencja była fajna, bo "GPL z dodatkowym zastrzeżeniem".

Eee, zaraz, jaki GPL?

I rzeczywiście. Banda geniuszy (aka twórcy tego czegoś) wzięli oryginalnego GPL-a i wyprodukowali wersję z czymś takim na końcu:

DODATKOWE ZASTRZEŻENIA AUTORÓW OPROGRAMOWANIA:

Program może być dowolnie modyfikowany, zastrzegamy jednak konieczność pozostawienia w widocznym miejscu na stronie informacji o pochodzeniu i nazwie programu o treści "Powered by Quick.Cart" lub "Powered by Quick.Cms" lub "Powered by Quick.Forum". Informacja ta musi być linkiem kierującym do strony pod adresem http://www.opensolution.org.

I teraz cały wic polega na tym, że trzeci akapit (siódma linijka) pliku z oryginalnym GPL-em, jaki zmodyfikowali, brzmi następująco: (pogrubienie moje)

Zezwala się na kopiowanie i rozpowszechnianie wiernych kopii niniejszego dokumentu licencyjnego, jednak bez prawa wprowadzania zmian.

Innymi słowy wydali swój soft pod licencją, która jest nielegalna. Czyli sam Dadźbóg ze Swarożycem raczą wiedzieć jak on jest tak naprawdę licencjonowany.

Co ich pokusiło? Albo rzeczywiście ni cholery nie potrafią czytać ze zrozumieniem, albo to było zrobione naumyślnie, żeby skusić nieobeznanych w temacie magicznymi literkami "GPL", albo jedno i drugie -- chcieli skusić, a że nie potrafią czytać, to nie załapali, że to co robią jest nielegalne. To już niech ktoś inny się zajmuje pytaniem autorów -- nie mam czasu na reportaż śledczy.

Jako ciekawostkę dodam, że szybki grep na źródłach wersji Light (tej na "GPL-u") mówi mi, iż w środku jest kod na (takim prawdziwym) GPL-u, coś na Creative Commons i dwie rzeczy na czymś MIT-based. I jeśli wersje komercyjne Quick.Cms-a nie mają tych rzeczy usuniętych (a jestem całkiem przekonany, że nie mają), to są tak samo nielegalne, jak wersja Light.

Innymi słowy: biznesplan jak się patrzy!

No a mój pracownik oczywiście niepocieszony, bo myślał, że znalazł rozwiązanie, a tu taki granat. Musi szukać dalej (ktoś ma jakieś sugestie?).

  1. 1. Patrys

    Jedno ale: zawsze masz prawo (jako autor) stworzyć własną licencję, w tym wziąć licencję GPL, przerobić i na takiej wydać swój soft. Nie będzie to GPL, ale twoja własna licencja. GPL With Exceptions jest dość popularne w świecie OpenSource (często te „exceptions” mówią na przykład, że autorzy wyrażają zgodę na linkowanie ze strony projektu X bez obejmowania go licencją).

    Nielegalne jest natomiast wzięcie cudzego kodu na GPL i wydanie go na własnej licencji. Podobnie nielegalne jest połączenie kodu (zaznaczam, kodu) na licencji CC z kodem na licencji GPL. Nie dotyczy to obrazków, bo licencja GPL mówi o linkowaniu w kontekście nierozerwalnego połączenia programu z jego wymaganiami. Najpopularniejsze orzecznictwo jest takie, że jeśli grafiki są w zewnętrznych plikach, to jeśli program zachowa prawidłowe działanie bez grafik lub z innymi, linkowanie nie ma tu zastosowania i jest to agregacja (bundle).

    Oczywiście, nie ma oficjalnego stanowiska sądu, bo nikt nie skarżył nigdy podobnego zjawiska. Disclaimer: IANAL

  2. 2. gshegosh

    Ja ostatnio zaciekawiłem się CMSem SilverStripe z uwagi na to, że muszę jakiś CMS zintegrować z jakimś frameworkiem – myślałem o CodeIgniter+Joomla, ale SilverStripe jest CMSem opartym o całkiem niezły framework Sapphire więc odpada robota z integracją.

    Backend SilverStripe’a jest prosty do bólu, co też jest zaletą, a ostatnia wersja (póki co beta) ma już polską wersję.

  3. 3. Jajcuś

    Ja też nie widzę problemu: nie zabraniają modyfikowania kodu, tylko licencji. Ewentualne wątpliwości można mieć, jeżeli sami wykorzystali do tego inny kod GPL, bo przez wymóg wstawienia ‘powered…” mogli złamać licencję wykorzystanego kodu.

  4. 4. Pavel

    Nie wiem czy z tą prostotą nie przesadzę, ale – http://darkloki.staps.nl/LokiCMS/

  5. 5. mcv

    „Ja też nie widzę problemu: nie zabraniają modyfikowania kodu, tylko licencji.”

    Rozchodzi się jednak o to, że GPL w oryginale ma napisane, że zabrania się modyfikowania treści licencji, a mimo wszystko na końcu jest ten wyjątek dopisany. Czyli to już nie jest GPL, a pisze, że jest. Takie wprowadzanie klienta w błąd. ;-)

  6. 6. Jajcuś

    No cóż.... nie przyglądałem się tej licencji tak dokładnie. Jeśli zmiany nie są wyraźnie oznaczone (czyli nie jest jasno powiedziane, że to nie GPL, tylko coś podobnego), to no rzeczywiście nieładnie.

  7. 7. mmazur

    @Patrys
    1. Treść licencji jasno stwierdza, że nie wolno modyfikować jej treści. Zakładam, że treść licencji to też utwór literacki i jej autor ma prawo o tym decydować.
    2. GPL with exceptions jest względnie popularne (nie wiem jak to się ma do punktu poprzedniego). To natomiast jest GPL with restrictions, a z GPL wynika, że nie wolno dodatkowych restrictions dodawać. A na pewno nie wolno finalnego produktu licencyjnego nazywać dalej GPL.
    3. Ten zmodyfikowany potworek nadal ma na sobie napisane, że jest własnością FSF, wydaną w czerwcu 1991, co jest oczywiście w tym momencie gówno prawdą.
    4. No i dochodzi tej treści problem, że używają javascripta na kilku różnych licencjach, z czego co najmniej kilka jest niekompatybilnych. I jeśli GPL działa tak jak działa także dla języków skryptowych (a zapewne tak jest), to nie wolno im odpalać skryptów GPL-owych w tym samym VM-ie, co innych licencji. Acz tu się za szeroko nie wypowiadam, bo nie mam zamiaru się w to wgryzać zbyt mocno.
    5. No i najbardziej oczywista rzecz, to wprowadzanie ludzi w błąd, bo ta ich licencja, już pomijając legalność samego jej istnienia, jest niekompatybilna z normalnym GPL-em.

  8. 8. mmazur

    O widzicie:
    http://www.gnu.org/licenses/gpl-faq.html#ModifyGPL

    FSF nawet ma ustalone konkretne warunki pod jakimi umożliwia opieranie innych licencji na GPL-u. Licencja Quick.Cms-a tego nie spełnia.

  9. 9. Koval

    a ja ci powiem tak: WHO CARES!

    myślisz ze ktoś to będzie spr?

  10. 10. Ajnsztajn

    Tak. Myślę że to grubo nie w porządku wobec autorów tych fragmentów napisanych na prawdę w GPLu.

  11. 11. pluto

    jak was boli, to napiszczcie slow kilka na adres license-violation/małpka/gpl-violations.org i podajcie im linka do angielskiej wersji strony opensolutions.

  12. 12. Patrys

    @mmazur:

    Nie chodzi mi o samą licencję, bo czy ją legalnie zmienili, czy nie, to łatwo sprawdzić pytając samego zainteresowanego – FSF.

    Co do skryptów – złamanie licencji przez nich to jedno, ale chyba trochę ją nadinterpretujesz. GPL mówi o linkowaniu i jasno określa, że linkowanie to nieodłączna zależność – połączenie skryptu na CC ze skryptem na GPL to złamanie obu licencji, ale czy skrypty są uruchamiane w jednej maszynie wirtualnej, czy nie, to jest szczegół implementacji po stronie klienta.

  13. 13. ktos

    Ciekawa sytuacja jednak zauwazylem, ze autorzy na stronie swojej np. http://opensolution.org/?p=Quick.Cms pisza, ze CMS oparty jest o licencje „GPL z dodatkowym zastrzeżeniem” wiec raczej oszustwa ludzi w tym nie widze aczkolwiek powinni to jakos bardziej wyroznic.

  14. 14. wojtekka

    Ostatnio była podobna sytuacja z Xming, natywnym serwerem X11 dla Win32. Autor do (L)GPL dodał swoje warunki i FSF było niezadowolone ;-)

  15. 15. mmazur

    @Pavel
    LokiCMS jest na CC NonCommercial, co mi w tym wypadku w ogóle nie pomaga. Ja nie wiem, czy zwykłe CC by spełniało warunki na OpenSource, natomiast NonCommercial na 100% nie spełnia.

  16. 16. wariat

    No … a powiedział im ktos już? Czy chodzi o to, żeby tak sobie pogadać?

  17. 17. mmazur

    Mi chodziło o to, żeby sobie pogadać. Natomiast ktoś innym im powiedział.

  18. 18. ktos

    Mmazur z calym szacunkiem ale draznia mnie bloggerzy, ktorzy w wyrazny sposob nasmiewaja sie z innych. Te epitety, ktore nadajesz na tych gosci z tej firmy swiadcza tylko o Tobie. Po pierwsze najprawdopodobniej swiety nie jestes (a moze tez uzywasz czegos nielegalnie np. na swoim komputerze?), po drugie jesli ktos cos robi zle to po poinformuj ta osobe a nie rob sobie wysmiewki z kogos (napisales teraz w komentarzu, ze ktos to zrobil inny za Ciebie). Nie interesowalem sie dokladniej sprawa i moze faktycznie jest tak jak mowisz ale zawsze mozna to rozwiazac w inny sposob.

    Podobne wpisy ostatnio czytam na temat allegro i „sklepow” uruchomionych w ramach tego serwisu. Chyba jedynie Pan Kyciak z ecommerce.blox.pl napisal na ten temat „normalnie”. Nie wiem co w niektorych ludziach siedzi, ze tak bardzo lubia podkreslac kogos „geniusz”, „intelekt”, „glupote”. Krytyka krytyka a wysmiewanie wysmiewaniem. Tak to wyglada jakby pisal to geniusz co nie popelnia bledow i nasmiewal sie z czyjejs glupoty.

    Podsumowujac: moze i masz racje ale przedstawiles to tak, ze zraziles mnie do siebie a nie do tych, ktorych opisujesz.

  19. 19. mmazur

    „Publiczna drwina jest bardzo skuteczna w eliminowaniu społecznie niepożądanych zachowań. A przynajmniej tak zawsze mówię ludziom, z których drwię.”

    A na poważnie, po kolei. Po pierwsze tak naprawdę nie interesuje mnie, by twórcy tego softu naprawili problem. Po prostu — nie zależy mi na tym. Dodatkowo ja wiem jak to powinno być rozwiązane (po cichu na priva + ewentualnie wyważony followup powiedzmy na 7thguarda), przy czym znowu — nie zależy mi na tym, a dodatkowo nie mam zamiaru poświęcać czasu, by to zrobić jak trzeba. I napisanie tego tutaj w takiej formie, a nie „profesjonalnie” na 7thguardzie, było jak najbardziej świadomą decyzją. Mój pracownik stracił czas przez ich błędy/niecne zamiary, a ja miałem się ochotę w jak najkrótszy sposób wygadać paru osobom. Ja nadal traktuję ten blog jako moją przestrzeń quasiprywatną, tzn. miejsce, gdzie zaglądają głównie moi znajomi.

    No, dobra, może to się nie do końca zgadza — oryginalnie nie planowałem używać epitetów, ale jak już zacząłem pisać, to jakoś wyszło.

    Acz w sumie. Może masz i rację. Nie mam nic przeciwko przeczytaniu, że na przykład najnowszy serwis pewnego specjalisty od bezpieczeństwa ssie, ale zazwyczaj drażni mnie, jeśli te informacje są podane w sposób sugerujący, że ów specjalista jest bardzo głupi, brzydki i ma wszy na pępku. Nie wiem, musiałbym się zastanowić. Będę pamiętał przy następnej okazji.

Adde commentarium: (markdown)



WARNING: If it takes more than an hour to write your comment, you'll loose it due to PHP session timeout. Just to be safe, select your comment, copy it (ctrl+c), reload this page, paste it (ctrl+v) and then click "Commentare".