Plan na najbliższe kilka miesięcy
Po kolei:
1. Skończyć semestr na uczelni. Właśnie piszę jeden z dwóch projektów (przy okazji nauczyłem się latexa! :), do tego muszę jeszcze zaliczyć "Prawo autorskie i komputerowe", czy coś w ten deseń i wsio.
2. Moje obowiązki w firmie, której jestem poniekąd współwłaścicielem, zdać komuś innemu. Projekt, który właśnie piszę na uczelnię, to dosyć dokładna dokumentacja tego, jak wygląda konfiguracja serwera firmowego, co z nią jest nie tak i jak to później poprawiać. Przyda się nie tylko na uczelnię.
3. Napisać pracę inżynierską i obronić ją. Tematem jest nowa wersja 7thguarda (kompleksowo zrobiona), więc jak się za to w końcu zabiorę, to powinienem wrzucić kilka wpisów nie compemo, tylko coś w miarę ciekawego. Zrobienie całości jak trzeba zajmie mi pewnie z kilka miesięcy, bo plan jest taki, żeby za jakiś miesiąc z hakiem mieć na głowie tylko inżynierkę i jedną (zamiast dwóch) pracę (na pół etatu), zrobić sobie z dwa-trzy tygodnie kompletnego nicnierobienia i czytania książek i dopiero wtedy wziąć się do roboty.
4. Podomykać wszelkie sprawy w Opolu: zdać bycie "szefem" i adminem radia studenckiego, powiedzieć partnerce, żeby sobie znalazła kogoś innego (o tańcu mówię oczywiście), wymyślić co zrobić z mieszkaniem i pewnie coś jeszcze.
5a. Przenieść się do Warszawy, na 99% wynająć jakieś przyjemne mieszkanie na Kabatach.
5b. Znaleźć sobie wreszcie jakąś ciekawą pracę i zwolnić się z obecnej lub zostać jeszcze przez parę miesięcy w obecnej, gdyż w teorii jest mało absorbująca i po prostu spróbować się trochę pocieszyć życiem. Książki poczytać, Warszawę pozwiedzać, po lesie połazić, znajomych ponachodzić.
Przy czym ta druga opcja jest raczej bardzo mało prawdopodobna, bo po ponad dwóch latach pracy w mojej obecnej firmie, mam jej tak serdecznie dość i jestem nią tak wynudzony (i w ogóle moim dotychczasowym życiem), że mi się zaczynają zwarcia w mózgu robić. O takie:

P.S.
Więcej fotek jak powyższa można znaleźć na pudelku jamniczku. Niech żyje Pani jeszcze-tylko-przez-kilka-miesięcy Prezes!

16 I 2008 o 00:33:11
Niech zgadnę, te urodziny to w Warszawie były ? ;-)
16 I 2008 o 01:20:35
Jak sobie do tej pory bez LaTeXa radziłeś? CV nawet ciężko napisać.
16 I 2008 o 09:00:41
MamŻur, a skąd przekonanie że w waw będzie inaczej? Nie boisz się, że będzie tak samo, tylko na większa skalę i nie będziesz już miał nawet czasu na tworzenie bloga?
ł.
16 I 2008 o 14:31:41
Przekonanie… no cóż. Pewności oczywiście mieć nie mogę. Natomiast mam pewność, że moje obecne życie mnie niemiłosiernie nudzi i że szanse poprawienia tego faktu zostając tu, gdzie jestem, są bardzo bardzo niewielkie.
Pewność też mam, że większe miasta oznaczają większe skupiska ciekawych ludzi i więcej możliwości robienia czegoś ciekawego (tak w sensie zawodowym, jak i innym).
Może nie znajdę tego, czego szukam, może okaże się, że jednak szukam czego innego. Ale przekonać się o tym mogę jedynie wyjeżdżając, bo w Opolu już niczego ciekawego nie znajdę.
16 I 2008 o 14:36:34
@honey:
Moja przyjaciółka mówi, że od problemów nie uciekniesz wyjeżdżając – połowę zabierzesz se sobą, a druga połowa dogoni Cię szybciej niż Ci się wydaje. Mądrą mam przyjaciółkę – jak do tej pory to ta zasada sprawdza się z nieznośną regularnością :P
16 I 2008 o 18:25:44
Punkt 5b aż dobrze znam, ale może przy okazji zawieruchy w kierownictwie firmy sam się rozwiąże ;)
17 I 2008 o 00:58:59
Re: „Napisać pracę inżynierską i obronić ją. Tematem jest nowa wersja 7thguarda (kompleksowo zrobiona)...”
Z przykrością muszę stwierdzić, że (w moim odczuciu) 7G powoli umiera. Nie mogę jednoznacznie stwierdzić z czego to wynika. Z jednej strony ludzie się wypalają. Po pewnym czasie każdy traci chęci i zapał oraz skłania się ku innym, nowym zajęciom. Z drugiej zaś strony winą można obarczyć obecne czasy. Coraz bardziej popularne stają się serwisy społecznościowe (Web 2.0). Myślę, że obydwa powody przyczyniły się w pewnym stopniu do osłabienia 7G.
Jeszcze parę lat temu moimi ulubionymi serwisami o tematyce około-informatycznej/linuksowej były LN i Siódmy Strażnik. LN mimo iż nie powalał ilością newsów, trzymał zawsze wysoki poziom. Po tym, jak został wchłonięty^W^Wpołączył się z jakilinux stracił dawny blask i chwałę, a stał się jedynie filtrem na wiadomości z Osnews.pl.
Może czas pomyśleć nie tylko nad formą techniczną serwisu, ale również nad treścią i oddać serwis w ręce proletariatu? ;-)
BTW: Kiedy pojawi się wreszcie szumnie zapowiadana opcja „jestem trollem” w systemie komentarzy? :p
17 I 2008 o 01:11:51
Tak, wiemy. Pomysły co z tym zrobić są od czasu dłuższego. Tylko do tej pory nie było komu.
17 I 2008 o 13:11:37
Na kabatach? Rany boskie, przemyślałeś to? Wyobraź sobie, że wstajesz rano, wychodzisz z domu, a tam honej kota na smyczy wyprowadza na spacer :)
17 I 2008 o 21:07:03
@carstein:
honej za dwa tygodnie jedzie się uziemić, za rok ma nadzieję się skończyć budować i wymykać z Kabat. I odczep się od kota. Koty są fajne :P
@alvaro:
Tak, to prawda – 7thGuard przymiera z braku piszących. Stąd to idealny moment żeby go delikatnie przeprofilować. Serwis stricto newsowy nie ma sensu w czasach wykopopodobnych – nigdy się nie dogoni diggów z dawaniem urli do ciekawych newsów. Za to brakuje tego, czym był kiedyś 7th i LN – i to, mam nadzieję, wróci po reformie. MMazur grzebie nowy engine, ja kończę rzeczy których nie zrobiłem przez ostatnie lata (a powinienem!) by zamknąć pewne rozdziały życia i zostawić część czasochłonnych zajęć za sobą; a przez to skupić się na nowych projektach – w tym na 7thGuardzie :)
Ł.
17 I 2008 o 22:42:46
Carstein: dzięki, teraz będzie mi się śnił honey wyprowadzający kota na smyczy :/
Z niecierpliwością czekam na nowego 7 ciecia^H^H^Hstrażnika, nie ma już co czytać w tym Internecie niestety…
18 I 2008 o 13:08:46
@DeeJay1:
Zapraszamy do pisania na 7thGuarda :)
ł.
20 I 2008 o 22:48:31
a jak ci zez zostanie to co zrobisz!