Rewolucje
29 V 2008, 16:241. Znalazłem idealną kobietę, zakochałem się po uszy (z wzajemnością) i ostatnie dwa tygodnie poświęcaliśmy głównie sobie nawzajem. Spadek aktywności widać tak tu, jak i np. na moim blipie.
2. Nie wyjeżdżam z Opola przez najbliższe dwa lata, tzn. do czasu, gdy ona nie napisze mgr-ki.
3. Co oznacza, że muszę pozmieniać sporo rzeczy jeśli idzie o moje obecne życie oraz dotychczasowe plany na najbliższą przyszłość. To, do kupy z faktem, że nadal się sobą nie znudziliśmy, powoduje, że jeszcze przez parę tygodni będę praktycznie niedostępny. Później powinienem stopniowo wracać do względnej normalności (minus fakt, że to okres wakacyjny, więc się wyjeżdża czasami).
4. Nie obronię się w czerwcu, nie ma na to najmniejszych szans. Obecny plan to wrzesień. Niedługo powinienem się w końcu wziąć za inżynierkę (aka "nowy 7thguard").
5. Po trzech latach treningów wreszcie złapałem jakieś paskudztwo skórne. Paskudztwo się nazywa liszajec zakaźny i wybrało sobie akurat taki termin, w którym najwięcej czasu chcę spędzać przytulony do swojej kobiety. Grr.
6. Moja kobieta jest teoretycznie całkiem sprawna komputerowo, ale subiektywna powolność z jaką wykonuje nawet podstawowe zadania jest, przynajmniej dla mnie, zaskakująca. Plan na najbliższe kilka miesięcy, to zrobić z niej bardzo sprawnego użytkownika komputerów, wykorzystując do tego jak najmniej wiedzy teoretycznej. Na pewno będę się opierał na Media Computation i pracach Marka Guzdiala, przy czym nie mam jeszcze w głowie spójnego obrazu jak to powinno wyglądać. Tak wstępne planowanie, jak i późniejsze wyniki praktyczne, będą lądowały tutaj. Ale to za jakiś czas.