Pieprzony amerykański rynek nieruchomości
Że też kurwa mać pieprzona globalna recesja musiała się zacząć akurat teraz. Grrr. W sumie nigdy nie jest dobry moment i nie planuję w najbliższym czasie przymierać głodem, ale zdecydowanie preferowałbym rok temu, albo za trzy lata, a nie teraz.
Mam nadzieję, że tym debilom z USA uda się jakoś to w miarę ustabilizować i uniknąć kompletnego posypania się gospodarki, bo przed czymś takim pewnie reszta świata by się nie wybroniła. Zobaczymy. No i, szlag by ich trafił, niech w końcu wymyślą taki system w którym takie rzeczy nie są możliwe i banki są od bezpiecznego trzymania pieniędzy klientów, a nie idiotycznego przepieprzania ich na bezmózgie inwestycje.
A swoim wnukom będę odpowiadał (zakładając, że zachodnia cywilizacja się jakoś utrzyma przez następne kilkadziesiąt lat) jak to w połowie 2008 roku zeszliśmy się z ich babcią i że świat ciężko za to zapłacił... ;)
18 IX 2008 o 21:13
fundusze? akcje?
Czy boisz się o złotówkę?
18 IX 2008 o 21:19
O wszystko się boję. Już abstrahując od scenariusza, że wszystko się wali i mamy np. niedobory jedzenia (mad max!), to bardzo mi się nie podoba sytuacja, w której (w najlepszym wypadku) globalna gospodarka zwalnia na parę lat, bo to oznacza, że będę (a) mniej zarabiał i (b) w ogóle miał problemy ze znalezieniem pracy.
19 IX 2008 o 01:35
Ee.. będziesz więcej zarabiał.
Co najwyżej Twoje zarobki będą warte mniej chińskiego śmiecia ;)
19 IX 2008 o 07:52
Zawsze możesz zostać politykiem, nie ważne której opcji… polityk sam się wyżywi ;) Rzucisz hasła o darmowych laptopach i internecie.. ups ten pomysł już ktoś ukradł... to coś tam wymyślisz, byle próg wyborczy przeskoczyć.
19 IX 2008 o 21:20
Wbrew pozorom takie zamieszanie w (światowej) gospodarce ma też dobre strony (nie ma tego złego…): w mediach podali, że banki zaostrzają warunki przyznawania kredytów i że teraz będzie trudniej je otrzymać. To z powodu niespłacania pożyczek przez kredytobiorców. No i w związku z tym ludziom będzie trudniej kupić a sprzedającym sprzedać (np. mieszkania) ceny towarów, które były często brane na kredyt spadają.
19 IX 2008 o 23:12
Podobno musiały przyjść spadki, bo to zdrowe i normalne zachowanie rynku. Czy recesja już jest? Chyba jeszcze nie, ale podejrzewam, że jednak będzie. Podobno na początku 2009 r. się coś na ten temat wyjaśni. Pożyjemy, zobaczymy…
20 IX 2008 o 05:18
Recesja jest co 10 lat, co kilka takich recesji jest Wielka Recesja. Fizyka.
20 IX 2008 o 12:07
Banki nie zaostrzą warunków przyznawania kredytów znacznie, bo z kredytów banki przede wszystkim – żyją. Zresztą, to też nie o same kredyty poszło tylko o to, że ktoś zapomniał, że rzeczywistość jest jednak bardziej złożona i składa się na nią suma „naczyń połączonych”. Także nie o samą spłatę kredytów poszło – jeśli nie spłacisz hipoteki to bank przejmuje nieruchomość na którą wziąłeś. Problem w tym, że doszło do tąpnięcia cen nieruchomości i banki zostały z nieruchomościami, których wartość nie pokrywała sumy zaciągniętych kredytów.
IMHO, instytucje finansowe powinny przypomnieć sobie na czym polega ekonomia i podchodzić jednak z większą dozą realizmu do inwestycji – w ostatnich latach nieruchomości urosły do bańki podobnej jak dotcomy.
20 IX 2008 o 13:36
Przy obecnym oderwaniu rynku finansowego od rzeczywistej ekonomii (produkcja, rynek usług, popyt/podaż) nie dziwota, że takie rzeczy się robią.
I nie pomaga fakt, że, jak to powiedział jakiś ekononoblista, cała generacja młodych zdolnych poświęciła swoją energię na obchodzenie zabezpieczeń w obecnym systemie finansowym.
20 IX 2008 o 14:45
Ja bym tu nie winił banków, to wiele krajów zapomniało o tym czym jest pieniądz i doszło do wniosku, że mogą kreować rynek jak chcą. AFAIR na kredyty hipoteczne w USA ma wpływ państwo.
Biorąc pod uwagę ile kredytów zaciąga się teraz w Polsce, gdy nierzadko jedna rodzina ma obciążoną hipotekę, zaciągnięty kredyt na samochód i trochę rat do spłacania, to niestety przewiduję podobny krach tutaj. Jedno co zostaje to złoto:/
04 X 2008 o 18:14
Nawet nie wiesz jak sie cieszyłem, że znalazłem taki blog jak twój. Jeżeli interesujesz się logiką to proponuje byś zaglądał tu: http://logica.blog.onet.pl/ – przyda się w związku z filozofią. Jeżeli idzie o krach natomiast to myślę, że w perspektywie właśnie trzech lat o Polskę nie ma potrzeby się martwić. Co później… nie wiem ale być może też się nic nie stanie. Na razie pozdrawiam!